Po 1989

Rewolucyjnym, politycznym i gospodarczym zmianom, jakie nastąpiły w Polsce po roku 1989 towarzyszyły również przemiany na Wydziale Psychologii. W znacznym stopniu kierunek tych przemian zbieżny jest z tym, co dzieje się ogólnie na Uniwersytecie, choć mamy też swoją specyfikę. W latach 90-tych miało miejsce kilka wydarzeń, które kształtują aktualną sytuację na Wydziale.

IMG_9898

W roku 1991, z inicjatywy prof. Roberta Zajonca z Uniwersytetu Michigan w Ann Arbor, zostaje powołany na Uniwersytecie Warszawskim międzywydziałowy Instytut Studiów Społecznych, z reprezentacją takich nauk jak psychologia, socjologia, ekonomia i nauki polityczne. Instytut ten otrzymał lokal po opróżnionej po Zakładzie Dydaktyki Fizyki części czwartego piętra budynku na Stawkach. Instytut nie ma wprawdzie wielu własnych etatów, ale w postaci afiliowanych członków została tam zatrudniona znaczna liczba członków Katedry Psychologii Społecznej i Katedry Psychologii Osobowości. Pracownicy Wydziału pełnili kilkakrotnie funkcje dyrektorów ISS (M. Kofta 1990/1991- 1993/1993; G. Wieczorkowska 1996/1997 – 1998/1999, J. Grzelak 1999/2000 – 2001/2002, a także przewodniczących Rady Naukowej ISS (G. Wieczorkowska, dwie kadencje). Instytut Studiów Społecznych poza badaniami naukowymi prowadzi też własne studia doktoranckie, których słuchacze to w znacznym stopniu absolwenci studiów psychologicznych, którzy będą bronić swych prac na Wydziale Psychologii.

Drugim czynnikiem, który bardzo silnie wpłynął na aktualny kształt Wydziału było powstawanie prywatnych szkół wyższych. Poza rozmaitymi szkołami przedsiębiorczości i zarządzania, należy do nich przede wszystkim, powstała w 1996 przy Instytucie Psychologii PAN Wyższa Szkoła Psychologii Społecznej, posiadająca uprawnienia nadawania dyplomów magisterskich, doktorskich i habilitacyjnych, a także, od roku 2002, Wyższa Szkoła Finansów i Zarządzania, z Wydziałem Psychologii oraz uprawnieniami magisterskimi w zakresie psychologii. Wyższe zarobki i często lepsze warunki pracy spowodowały odejście z Wydziału szeregu pracowników ze stopniem doktora habilitowanego lub profesora. Od roku 1996 do Wyższej Szkoły Psychologii Społecznej odeszli: dr hab. Wojciech Pisula, dr hab. Grzegorz Sędek, prof. Jerzy Trzebiński, dr hab. Ewa Trzebińska, dr Katarzyna Stemplewska, a do Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania: prof. Jan Matysiak i dr hab. Andrzej Gołąb. Wielu pracowników Wydziału zatrudniło się w szkołach prywatnych na drugim etacie. Powoduje to często mniejsze zaangażowanie w sprawy macierzystej uczelni, a także mniejszy wkład naukowy na rzecz Wydziału (tzw. „punkty KBN-owskie” za publikacje rozdzielane są między dwie albo trzy placówki, co owocuje obniżeniem naukowej rangi Wydziału). Powstanie alternatywnych prywatnych wyższych uczelni kształcących psychologów ma jednak również pozytywną stronę: w ich postaci Wydział otrzymał potężną konkurencję, co mobilizuje do nieustannych porównań i walki o studentów (zwłaszcza tych płacących czesne).

Zjawiskiem pokrewnym, choć obejmującym młodszą kadrę naukową (asystentów, doktorantów, adiunktów) jest zapotrzebowanie na usługi psychologiczne w nowopowstających firmach prywatnych (firmy marketingowe, zajmujące się doradztwem, selekcją kadr itd.). Firmy te oferują czasochłonne lecz też dobrze płatne zatrudnienie, z czego korzysta część młodych pracowników Wydziału oraz studentów wyższych lat. Zjawisko to ma różnorakie konsekwencje. Oznacza to między innymi, że powstaje na Wydziale silna grupa specjalistów-praktyków w tych działach psychologii społecznej, na które istnieje ogromne zapotrzebowanie, a którego nie jest w stanie zaspokoić, wychowana wszak w zupełnie innych warunkach, starsza generacja naszej dydaktycznej kadry. Wyraźna dysproporcja zarobków na państwowych uczelniach wyższych oraz w sektorze prywatnym była jednak też w latach 90-ych przyczyną odchodzenia części pracowników Wydziału do pracy w prywatnych firmach. W latach 90-ych odeszło w ten sposób kilka osób z Katedry Psychologii Społecznej (dr Marek Cielecki, dr Rafał Stefański, dr Katarzyna Korpolewska, mgr Magdalena Kubicka, mgr Justyna Kubicka-Daab), dr Marzena Wińczo-Kostecka z Katedry Psychologii Osobowości, dr Paweł Wójcik z Katedry Uczenia się i Pamięci, a z Katedry Psychologii Poznawczej: bardzo dobrze się zapowiadający dr Krzysztof Najder oraz mgr Kalina Domańska.Doktoraty i habilitacje

Pierwotny, dość jednostronny, okres fascynacji wysokimi zarobkami i praktycznymi zastosowaniami wiedzy, często z wyraźnym uszczerbkiem dla pracy akademickiej, chyba już jednak mamy za sobą. O ile w latach 90-ych pojawiały się niepokoje odnośnie możliwej luki generacyjnej w nauce, przejawiającej się chociażby wyraźnym spadkiem liczby bronionych doktoratów, o tyle obecnie obserwujemy wyraźny nawrót zainteresowań dla tematów akademickich oraz uczestnictwa w szeroko rozumianej aktywności międzynarodowej (szkoły letnie, staże na uniwersytetach zagranicznych, członkostwo w towarzystwach naukowych). Rośnie też wyraźnie liczba promowanych doktorów a także doktorów habilitowanych (Rycina), przy czym do tego pierwszego walnie przyczyniły się studia doktoranckie otwarte w roku 1994/1995, prowadzące coroczną rekrutację, najpierw wyłącznie doktorantów, którym uczelnia jest w stanie oferować stypendium, obecnie również doktorantów nie otrzymujących stypendium. Obecnie (rok akademicki 2005/2006) Wydział kształci ponad 60 doktorantów.

Lata 90-te to również okres oficjalnej aktywności politycznej znacznej liczby osób ze środowiska uniwersyteckiego – tych samych, którzy z oczywistych powodów nikły mogli mieć wpływ (i motywację do takiego uczestnictwa) do roku 1989. Działali również pracownicy naszego Wydziału: prof. Janusz Grzelak pełnił przez trzy lata funkcję wiceministra d/s Oświaty i Szkolnictwa Wyższego w Rządzie Tadeusza Mazowieckiego. Członkiem zespołu konsultantów Prezesa rady Ministrów od 1996 był profesor Janusz Czapiński, który zresztą pełnił również inne funkcje, m.in. uczestniczył w zespole konsultacyjnym Biura Analiz i Prognoz URM. Janusz Czapiński jest też organizatorem i współautorem wielkiej Diagnozy Społecznej, regularnego monitoringu społeczeństwa polskiego w czasie transformacji.

W latach 90-tych zmienia się sposób finansowania nauki. Miejsce dawnych „problemów węzłowych”, w których uczestniczyło pół Wydziału zajmują od 1991 indywidualnie przydzielane granty badawcze, których dysponentem jest Ministerstwo Nauki i Informatyzacji (poprzednio Komitet Badań Naukowych). Dobre, wysoko ocenione projekty otrzymują pieniądze, projekty słabe nie. Rozpoczyna się w ten sposób wyraźne różnicowanie pracowników: ci, którzy mają granty mają pieniądze na zakup sprzętu, finansowanie badań, wyjazdy zagraniczne. Ci, którzy grantu nie mają mogą liczyć co najwyżej na fundusze z tzw. „badań własnych” lub „badań statutowych”, rozdzielanych corocznie w ramach Wydziału (te ostatnie też zależą od jakości ocenianego projektu).

Kolejnym elementem lat 90-tych, którego znaczenie dla Wydziału trudne jest do przecenienia to wprowadzenie nowej formy studiów. W roku akademickim 1994/1995 Wydział, wzorem innych wydziałów na Uniwersytecie, decyduje się po długich i burzliwych dyskusjach (byli bowiem przeciwnicy ideologiczni tego projektu) otworzyć u siebie płatne studia wieczorowe oraz płatne studia zaoczne (te ostatnie zostały po dwóch latach zamknięte). W ten sposób można kształcić większą liczbę absolwentów, zapewnić pracownikom prowadzącym zajęcia dla tej grupy studentów dodatkowe wyposażenie, a samemu Wydziałowi zapewnić lepszą sytuację materialną, pomimo nieustannie obcinanych centralnych funduszy na szkolnictwo.

Równoległe, w założeniu w pełni kompatybilne z dziennymi, studia wieczorowe pociągały za sobą jednak konieczność dalszych zmian w systemie dydaktycznym Wydziału. W ten sposób zrodziła się idea reformy dydaktyki (główni autorzy i realizatorzy projektu reformy to: Maria Lewicka, Tytus Sosnowski, Maciej Trojan i Marzena Mazur), zbiegająca się w czasie i w formie z potrzebą dostosowania naszego systemu dydaktycznego do systemu europejskiego. Główne założenia reformy sprowadzają się do zwiększenia oferty kursów fakultatywnych wybieranych przez studenta, zwiększeniu czasu pracy indywidualnej studenta ze swoim opiekunem naukowym, oraz przyjęcie europejskiego systemu transferowego punktów kredytowych, czyli zbioru kryteriów ułatwiających wymianę studentów oraz usług dydaktycznych w obrębie uniwersytetów europejskich. W kwietniu 1997 Rada Wydziału Psychologii przegłosowała wprowadzenie założeń nowego programu na pierwszych trzech latach studiów.

Reforma studiów ułatwiła wymianę międzynarodową studentów w ramach programu Erasmus. Obecnie Wydział ma podpisane umowy o wymianie studentów i (częściowo) wykładowców z 22 uczelniami europejskimi. Corocznie wyjeżdża na jedno- lub dwu-semestralne pobyty na uniwersytetach europejskich kilkudziesięciu studentów.

Najnowszą inicjatywą dydaktyczną Wydziału jest otwarcie w roku 2005/2006 równoległych studiów psychologicznych całkowicie w języku angielskim. Dzięki ogromnemu wysiłkowi i inicjatywie kierowniczki studiów, dr Joanny Rączaszek-Leonardi, przyjęliśmy na I rok studiów 25 studentów, w tym zarówno Polaków jak i obcokrajowców. Studia psychologiczne w języku angielskim to nie tylko międzynarodowi studenci ale również międzynarodowi wykładowcy: planujemy, aby 30% kadry dydaktycznej na tych studiach stanowili wykładowcy z uniwersytetów zachodnich.

Aktualnie Wydział liczy około 90 stałych pracowników, w tym 40 ze stopniem minimum doktora habilitowanego. Na studiach doktoranckich studiuje ponad 60 doktorantów. Wydział prowadzi też studia podyplomowe w kilku dziedzinach (Psychologia zachowań rynkowych, Psychologia zarządzania personelem, Rehabilitacja Dzieci z Dysfunkcjami Rozwojowymi, Psychologia Transportu oraz Psychologiczne Podstawy Komunikacji Medialnej). Na studiach magisterskich, dziennych i wieczorowych (Wydział nie prowadzi studiów zaocznych) studiuje około 1300 studentów. W liczbie tej mieści się też pokaźna liczba studentów studiów międzywydziałowych (MISH i MISMAP), którzy albo uczęszczają tu na pojedyncze zajęcia albo decydują się na zrobienie dyplomu z psychologii. Trzecim trybem studiowania są studia w języku angielskim, na które w roku akademickim 2005/2006 przyjęliśmy 25 studentów.

Zwiększenie liczby studentów, zwiększenie liczby trybów studiowania, a także powiększająca się liczebność kadry sprawiają, że budynek na Stawkach trzeszczy w szwach. Brak wystarczającej liczby pomieszczeń dydaktycznych, laboratoryjnych, bibliotecznych z prawdziwego zdarzenia, brak przestrzeni społecznej, która pełniłaby funkcję integrującą społeczność Wydziału, a także ogólny wygląd i stan techniczny budynku zdecydowanie poniżej przyjętych powszechnie standardów powodują, że czas na zmiany i w tym zakresie. Poprzednim ekipom udało się wprawdzie wprowadzić wiele doraźnych zmian (wyremontowano łazienki, zainstalowano windę, gruntowanie przebudowano aulę, a także dostosowano budynek do potrzeb osób niepełnosprawnych), jest to jednak przysłowiowa kropla w morzu potrzeb. Kontynuując dzieło poprzedników obecna ekipa dziekańska postawiła sobie zatem ambitny plan runtownej przebudowy i rozbudowy budynku. Miejmy nadzieję, że już niedługo na tej stronie będziecie Państwo mogli śledzić na bieżąco postępy robót budowlanych.